Translate

4/08/2014

We love TOŁPA.


Od zawsze wszelkie mazidła do ciała były moimi wrogami. Nie lubiłam balsamów, kremów, oliwki.. dosłownie wszystko się od tego lepiło. A recenzje produktów? pff. zaśmiecanie bloga bez sensu, nikt i tak tego nie czyta. Nie sądziłam że to może się kiedykolwiek zmienić. No i BAM! Zakochałam się bez pamięci, gdy na spotkaniu blogerek dostałam kosmetyki od Tołpy. Kosmetyki te są fantastyczne pod każdym względem - niedrogie, skuteczne, ślicznie pachną, nie są sztuczne, nic nie piecze i nie swędzi - KOSMETYKI IDEALNE! Ja tam jestem uzależniona i szczerze się przyznaję i nawet musiałam o tym napisać. :) 


Kiedy mówimy ”mała wielka pielęgnacja” mamy
 na myśli codzienne, drobne, ale przemyślane czynności, 
bo uważamy, że suma małych rzeczy daje duży efekt.


Kosmetyki Tołpy nie mają alergenów, parabenów, sztucznych barwników i innych składników, które niszczą nam skórę. Dodatkowo mają ładne opakowania które są poddawane recyklingowi i są bezpieczne dla środowiska.



Zacznę od Regenerującego peelingu-masażu do ciała o zapachu czarnej róży. Ma fajną konsystencję z mini drobinkami które masują ciało. Jedynym jego minusem jest to, że jest troszkę tłusty, ale na zimę jest świetny. Można go kupić tutaj. 37zł / 180ml


A teraz dwa moje ulubione  - krem nektar do rąk oraz krem kokon do stóp <3


Nawilżający krem-nektar do rąk z amarantusa. Jest delikatny, nie klei się, szybko wchłania, nic nie tłuści. Jest idealny tak samo na zimę jak i na inne pory roku! tutaj 14zł / 75ml


Drugi krem to Regenerujący krem-kokon do stóp. Ma mocniejszy zapach, jego konsystencja również wydaje się 'grubsza'. Świetnie rozgrzewa nogi, sprawdza się idealnie jako kompres pod ciepłe zimowe skarpety. Uwielbiam zapach czarnej róży i mogłabym go wąchać godzinami. tutaj 14zł / 75ml


Nawilżający krem matujący do twarzy. Jest fajny, chociaż troche dziwnie łuszczy czasem twarz. Jednak jego zapach wybacza mu ten mały minusik :) tutaj 28zł / 40ml


Odnawiające mleczko regenerujące. Chyba najdroższa rzecz ze wszystkich, jednak warta swojej ceny. Prześlicznie pachnie  i doskonale nawilża ciało. Tutaj 45zł / 250ml



To jedyna rzecz której jeszcze nie przetestowałam, więc nie będę go chwalić, ale myślę że również przypadnie mi do gustu. Tutaj 28zł / 40ml



Rzeczy które niestety już mi się skończyły, ale również sa warte uwagi - żel pod prysznic 15zł  / 200ml oraz płyn micelarny. 22zł / 200ml 


A Wy znacie Tołpę? :) Lubicie? Jeśli nie, koniecznie spróbujcie!

17 komentarzy:

  1. Krem matujacy 'luszczy się', bo zwyczajnie za dużo go nakladasz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe, bo ja akurat nie lubię zbytnio kremów i zawsze nakładam go minimalnie. :)

      Usuń
  2. oj znam znam kiedyś miałam cudowna maseczkę do twarzy z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam krem z tej firmy, był świetny! ;)

    http://tocouwielbiam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. peeling jest solny czy cukrowy? bo na stronie nic nie pisze :/
    no i kremik do stóp mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie miałam nic z tej marki... Ale wiem, że Tołpa produkuje kosmetyki dostępne w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te kosmetyki!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam produktuj tej firmy, ale chyba czas najwyższy wypróbować;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A jakie genialne są preparaty antycellulitowe, serum na biust i balsam z czarną różą do ciała! Po prostu nie wierzę, jak kosmetyki mogą dawać tak świetny efekt- a jednak :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tu Cię zaskoczę, bo niekoniecznie to co mówisz jest prawdą. BeBeauty jest produkowane w tym samym miejscu co Tołpa, a składniki podobnych produktów tych obu marek różnią się kilkoma składnikami, a czasami w ogóle nie ma różnicy w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiadomo, że część produktów się różni, bo bez sensu byłoby produkowanie tańszej kopi Tołpy. Jednak dużo produktów są IDENTYCZNE, jeśli chodzi o skład podany na etykiecie, np. niektóre kremy do rąk są takie same, a niektóre żele micelarne różnią się tylko ekstraktem z torfu.

    OdpowiedzUsuń
  11. przyznam szczerze, że nie znałam marki. Kiedyś nazwa obiła mi się o uszy, ale nie miałam styczności z kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Twój sposób pisania notek! Nic sztucznego, odklepanego po prostu szczere. proste wypowiedzi, które trafiają do czytelnika! BRAWO bo takich blogerek jest naprawdę bardzo mało :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Staram się brać tylko to, co mi się naprawde podoba, a nie wszystko co dają, a chwalić tylko to,co naprawdę jest tego warte. Buziaki <3

      Usuń
  13. Niedrogie? Jak dla kogo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie są drogie. To nie jest Chanel. Kosmetyki są bardzo dobre i nie są szkodliwe w żaden sposób, ale jak wolisz kosmetyki tanie z parabenami i innymi świństwami, to niszcz sobie skórę, bardzo proszę. ;) (np. Soraya, Ziaja, Nivea)

      Usuń

NEWSLETTER E-MAIL