11/03/2015

YANKEE CANDLE - CHAMPACA BLOSSOM & EGYPTIAN MUSK





Z woskami YC mam taka zasadę że jak wosk ląduje u mnie po raz trzeci, dopiero decyduję się na święcę. Choć przeważnie wiem, że wosk jest 'mój' po połowie tarty, to takie decyzje zdecydowanie wymagają więcej przemyślenia.  Dziś mam dwa kolejne zapachy, które zdecydowanie sa na dobrej drodze.




Champaca Blossom wg. producenta kwiaty magnolii champaca. Nie wiem jak pachnie ten kwiat, ale tego że wosk jest kwiatowy zarzucić nie można. Wyczuwam delikatne słodkie nuty, ale też coś świeżego. To wosk idealny na odpalenie sobie po wiosennych porządkach albo do rodzinnego obiadu na świeżym powietrzu. Bardzo przyjemny, na pewno wrócę do niego ponownie w wosku, a w świecy jeszcze zobaczymy. Moja ocena 8,5/10 






Egyptian Musk wg. producenta piżmo, wanilia, drzewo cedrowe. Gdzieś przeczytałam że jest mydlany i faktycznie, ale w pozytywnym słowa znaczeniu! Jak drogie, ładnie pachnące mydło. Wyczuwam męskie i orientalne nuty, ale wanilia chyba gdzieś zaginęła.. Bardzo przyjemny, chyba mój ulubiony z tej edycji zapachów. Warty następnego wosku, a nawet świecy. 9,5/10









Gdybym miała wybrać w tym pojedynku jeden, to naprawdę nie wiem na który bym się zdecydowała. Oba są rewelacyjne!

2 komentarze:

  1. zawsze ciekawił mnie te świeczuszki :) ! muszą pachnieć nieziemsko!!

    OdpowiedzUsuń